-Diana,chodź na dół, idziemy zwiedzać Londyn z mamą a ty idziesz z nami.
-Nigdzie nie idę.
Usłyszałam że ojciec wchodzi schodami na górę, do mojego pokoju.
-Złaś w tej chwili młoda damo- brunet krzyknął
-Bo co? Uderzysz mnie? Proszę bardzo, ale wiedz że mama dowie się o twojej "Słodkiej" tajemnicy-zagroziłam mu
-Ubieraj się i na dół, mam dla was niespodziankę, ale ty na nic nie zasługujesz. I jak jeszcze raz mi zagrozisz zobaczysz jak dostaniesz po łbie! - Teraz to on mi zagroził
-Mam gdzieś ciebie i twoją niespodziankę, idźcie sobie z Leonem!
-Leon jest chory, i pójdź dla mamy , a nie dla mnie.
-Hmm. no dobra,ale już wyjdź bo chce się przebrać.- Zgodziłam się, ale tylko dla mamy, kocham ją i nie chcę jej smucić.
-Pośpiesz się. - Popędził mnie
-Okej ,ale wypad już bo zaraz nigdzie nie pójdę .
Ojciec wyszedł, ubrałam granatowe jeansy,różowy sweterek z białym króliczkiem. Zeszłam po schodach na dół i ubrałam brązowe buty na koturnie, a do tego jesienną, granatową parkę.
-Ślicznie wyglądasz - powiedziała mama
-Dziękuje- Wymusiłam na mojej bladej twarzy lekki uśmiech
-Idziemu już? -Zapytał Jeremy (Mój tata)
Przez całą drogę ani razu się nie odezwałam. W końcu doszliśmy do jakiejś chińskiej restauracji
-I to ta twoja "super " niespodzianka? Zapytałam znudzona
-Połowa niespodzianki - oznajmił ojciec
Wszyscy weszliśmy do środka i zajęliśmy miejsca
-Dostałem awans- Nagle powiedział mój "kochany" tatuś
-Naprawdę?! -Zapytała szczęśliwa mama
-Tak,tylko muszę teraz wyjechać do Polski na 5 miesięcy... - Oznajmił zakączając swoją niespodziankę.
-Nie dostałeś żadnego awansy wyjeżdżasz do Polski bo tam mieszka.....
***
I jak ? Podoba się ? Wiem że krótki ale pod prologiem był tylko jeden komentarz .
I ciekawi was po co ojciec Diany wyjżdża do Polski? Dowiecie się w następnym rozdziale jak będą co najmniej 2 komentarze :*
Boski dziewczyno! To naprawdę twój pierwszy blog? Bo masz taką wprawę <3 Taki tajemniczy ten rozdział :* Rewelacyjny <3 :*
OdpowiedzUsuńKocham i czekam na next <# :*